984 North Milwaukee Avenue Chicago, IL 60642-4101 (773) 384-3352 || Opening hours: Friday-Tuesday: 11 a.m.–4 p.m. Wednesday: 11 a.m.–7 p.m. Thursday: CLOSED

Muzealnictwo XXI wieku

Rozmowa z Małgorzatą Kot, która od września bieżącego roku pełnić będzie obowiązki dyrektora zarządzającego Muzeum Polskiego w Ameryce (MPA).

Małgorzata Kot fot.Dariusz Lachowski

Małgorzata Kot fot.Dariusz Lachowski

 

 

Czy nominacja na to stanowisko była dla Pani zaskoczeniem?

Małgorzata Kot: – Sama nominacja była efektem konkursu, który został ogłoszony publicznie. Decydując się na zgłoszenie swojej kandydatury w konkursie, podobnie jak inne osoby biorące w nim udział, musiałam przedstawić pełny pakiet dokumentów dotyczący posiadanych przeze mnie kwalifikacji oraz zapoznać komisję z własną wizją rozwoju placówki. Ponadto musiałam także określić swoje plany co do kolekcji muzealnych i współpracy z Zarządem. Wiem, że na to stanowisko kandydowały również osoby bardzo poważane w środowisku polonijnym, co sprawiło, że sam proces był dla mnie bardzo stresujący. Formalnie funkcję tę obejmę z dniem 1 września. Obowiązki tymczasowego dyrektora zarządzającego wypełnia od marca pani Maria Cieśla.

Czy pan Jan Loryś, rezygnując z tego stanowiska, zrezygnował całkowicie ze współpracy z muzeum?

– Absolutnie nie. Piastuje on stanowisko historyka MPA. Nadal będziemy ze sobą współpracować, co mnie bardzo cieszy. Pan Jan Loryś pracuje w MPA od osiemnastu lat, ja pracowałam w bibliotece przez dziewiętnaście, nie wyobrażam sobie mojej przyszłości zawodowej związanej z muzeum bez tak świetnego specjalisty w dziedzinie historii i militariów, jakim jest pan Loryś.

Obecnie muzea przechodzą ogromne transformacje, nierzadko kryzysy, jak zamierza Pani dotrzeć z ofertą muzeum do Polonii?

– Muzeum XXI wieku, aby przetrwać, musi być dynamiczne. Jest to z pewnością w dużej mierze kwestia umiejętnego planowania, mam jeszcze miesiąc na to, aby tę wizję nakreślić. Bazując na doświadczeniu zdobytym w czasie pracy w polskich szkołach sobotnich dostrzegam ogromny potencjał tkwiący w młodzieży i dzieciach. Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że co roku na studniówkach polskich szkół, obecnych jest około tysiąca absolwentów, to widzę w tym środowisko, którego znaczenia nie można pominąć przy planowaniu promocji i działalności muzeum. Z pewnością postawimy więc na edukację kolejnych pokoleń. Poprzez wprowadzenie nowych imprez, pokazów, a nawet muzyki, która już sprawdziła się przy okazji kilku spotkań z najmłodszymi. Chciałabym, aby muzeum stało się miejscem, którym polska młodzież będzie mogła się pochwalić swoim przyjaciołom pochodzącym z innych nacji. Mamy w planach rozbudowane lekcje biblioteczne i spotkania muzealne. A także spotkania przeznaczone dla młodych dorosłych i seniorów.

Rodzice, którzy podróżują z dziećmi do Polski, planują pobyt tak, aby zabrać je do miejsc będących symbolami polskiej kultury i historii, często są to muzea. Dlaczego ci sami rodzice, nie korzystają z szansy odwiedzin Muzeum Polskiego w Ameryce, które jest na miejscu?

– Być może jest to kwestia słabej jeszcze informacji i mało skutecznych form zachęcenia. Mamy w planach zmianę strony internetowej właśnie po to, aby ułatwić przedstawicielom różnych pokoleń dostęp do informacji a przez to do samego muzeum. Planujemy zorganizowanie rodzinnych warsztatów muzealnych, podczas których i rodzice, i dzieci będą mieli szansę zapoznać się z naszymi zbiorami. Idea „poranków muzealnych”, na wzór poranków kinowych, czy muzyczne lekcje w muzeum, to tylko część przygotowywanej przez nas oferty. Marzy nam się również propozycja, która pojawiła się w wyniku inspiracji zaczerpniętej z działalności Field Museum czyli „Wakacje z duchami ”. Jest to możliwość spędzenia całej nocy w muzeum. Są to jednak pomysły, które wymagają nieco bardziej zaangażowanej formy przygotowania administracyjnego, związanego m. in. z bezpieczeństwem.

Czym zajmie się Pani w pierwszej kolejności, po objęciu stanowiska we wrześniu?

– Od września chciałbym zająć się inwentaryzacją zasobów i sporządzeniem  katalogu zbiorów, to moja druga natura. Planuję także wypracować, wzorem pozytywistów, nowe zasady współpracy z pracownikami wszystkich trzech departamentów, Komitetem Wykonawczym MPA i Radą Dyrektorów, co pozwoli mi na sprawne uporządkowanie formalnej strony pracy muzeum.

O co chciałaby Pani poprosić Polonię?

Małgorzata Kot fot.Dariusz Lachowski

Małgorzata Kot fot.Dariusz Lachowski

 

– Potrzeba nam życzliwości wypływającej ze świadomości, że muzeum jest placówką należącą do każdego mieszkającego tu Polaka i Amerykanina polskiego pochodzenia. Zawsze poszukujemy dla naszych rzeźb, dzieł z zakresu malarstwa i grafiki, dokumentów archiwalnych, fotografii, starych druków ofiarnych sponsorów, dzięki hojności których moglibyśmy poddać je konserwacji. Dodam, że na podstawie wystawianego przez muzeum dokumentu takie wsparcie można odpisać od podatku. Imię i nazwisko sponsora już na zawsze zapisze się dzięki temu w annałach naszej placówki. Podobnie jest z darczyńcami, którzy chcieliby podarować nam fundusze na przeprowadzenie remontu lub potrzebne do niego materiały. Stale poszukujemy członków wspierających, dzięki którym zasilany jest budżet MPA. Pamiętając o tym, że fundamentem działań MPA jest zachowanie przeszłości dla przyszłości, będę starała się pracować na rzecz MPA podejmując dialog ze wszystkimi partnerami społecznymi i instytucjonalnymi w celu tworzenia dobrego klimatu dla rozwoju placówki. Muzeum posiada oddane grono pracowników, wolontariuszy, przyjaciół, mecenasów, sympatyków i jest ważne dla nas wszystkich. Musimy sobie to jedynie uzmysłowić.

Jak zareagowali na wiadomość o Pani nominacji bliscy i znajomi?

– Od tygodnia otrzymuję mnóstwo wiadomości i telefonów z gratulacjami i zapewnieniem, że teraz to już na pewno pojawią się oni w muzeum i zostaną jego członkami wspierającymi. Liczę na dotrzymanie słowa.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia
Rozmawiała Małgorzata Koryś

Według informacji uzyskanej od Marii Cieśli, prezeski MPA, która tymczasowo pełni obowiązki dyrektora zarządzającego, w odpowiedzi na ogłoszenie konkursu na stanowisko dyrektora Muzeum Polskiego w Ameryce wpłynęło 26 zgłoszeń. Komisja ds. poszukiwania nowego dyrektora zarządzającego Rady Dyrektorów zaprosiła na rozmowy kwalifikacyjne 5 osób. Wszyscy kandydaci reprezentowali wysoki poziom kwalifikacji. Komisja przedstawiła swoją sugestię do głosowania Komitetowi Wykonawczemu Rady Dyrektorów MPA, który podjął decyzję o przyznaniu nominacji pani Małgorzacie Kot, motywując wybór jej długoletnią współpracą, sprawdzoną etyką pracy oraz niepodważalnym doświadczeniem i znajomością specyfiki działalności Muzeum Polskiego w Ameryce. Przyszły dyrektor zarządzający jest niegłosującym członkiem Komitetu Wykonawczego Rady Dyrektorów MPA.

————————————————

Małgorzata Kot – absolwentka Wyższej Szkoły Pedagogicznej im. Jana Kochanowskiego w Kielcach, kierunek filologia polska (1994) oraz Dominican University w River Forest, kierunek bibliotekoznawstwo i informacja naukowa (2013). Po objęciu w 1995 roku stanowiska bibliotekarza Muzeum Polskiego w Ameryce podjęła się opracowywania zbiorów bibliotecznych i dalszego kompletowania zasobu, m.in. skatalogowała ponad 20 tysięcy woluminów dostępnych dla ciągle rosnącej liczby czytelników biblioteki.
Współpracuje z polskimi instytucjami, m.in.: Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Biblioteką Narodową, Biblioteką Jagiellońską. W Chicago współpracuje m.in. z wieloma muzeami etnicznymi, Stowarzyszeniem Bibliotekarzy Polsko-Amerykańskich, Polish Genealogical Society of America i Zrzeszeniem Nauczycieli Polskich w Ameryce.
W kwietniu 2001 roku była wysłannikiem Muzeum na II Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy odbywający się w Pułtusku, Warszawie i Krakowie. W latach 2003-2004 była moderatorem 13. spotkań w Klubie Polskiej Książki w bibliotece Portage Park. W roku 2003 została opublikowana przez Stowarzyszenie Wspólnota Polska przygotowana przez nią do druku publikacja „Muzeum Polskie w Ameryce. Dzieje i zbiory. Przewodnik”. Jest ponadto autorką „Historii Związku Lekarzy Polskich w Chicago 1946 -1996″ oraz licznych muzealnych druków okolicznościowych i artykułów w prasie polonijnej. Współpracowała wielokrotnie, jako redaktor publikacji okolicznościowych, zaprzyjaźnionych organizacji i grup. W latach 1998-1999 współpracowała z Harold Washington College.  W Muzeum Polskim oprócz sprawowania obowiązków kierownika biblioteki wspomaga inne przedsięwzięcia. Pisze komunikaty prasowe, współpracuje z mediami, współorganizuje spotkania i warsztaty plastyczne. Jest cenionym fachowcem i aktywnie uczestniczy w życiu Polonii. Prywatnie: żona Mariusza Kota, matka Artura i Tomasza.